Jakie tkaniny sprawdzą się latem biurze?

Przez wiele lat wspinałam się po szczeblach korpo – drabiny, dając z siebie wszystko, często zostając po godzinach i pracując w weekendy. Ktoś mógłby stwierdzić, że czasem miałam szczęście, bo kilka razy awansowano mnie, kiedy komuś innemu powinęła się noga.

Zjawiskowy kostium w modnym kolorze

tkaniny kostiumoweMyślę, że gdybym nie była tak zaangażowana w pracę, w takich sytuacjach, awans dostałby ktoś inny. Nie wierzę w przypadek, sama, własnymi siłami, zdobyłam pozycję zastępczyni prezesa w firmie. Kiedy objęłam stanowisko kierownika działu, na pierwszym zebraniu zauważyłam pewną rzecz. Wszystkie kobiety w firmie, włączając w to mnie, wyglądały tak samo. Każda z nas miała na sobie garsonkę i spódnicę w ciemnych kolorach, oraz włosy związane ciasno, w koński ogon. Zaczęłam nieźle zarabiać, więc mogłam sobie pozwolić na korzystanie z usług krawcowej. Trafiłam na kobietę, która nie tylko była wspaniałym rzemieślnikiem, miała również niesamowity zmysł mody. Wiedziała, że jako kierowniczka, muszę dawać przykład innym, więc zaproponowała mi, że będzie się trzymać  bezpiecznych fasonów, ale za to, dobierze tkaniny kostiumowe w niebanalnych kolorach. Pierwszą kreacją, jaką dla mnie przygotowała, był letni kostium w kolorze butelkowej zieleni, uszyty z lekkiej bawełny. Do tego poleciła mi, żebym założyła pod żakiet koszulę w kolorze bladego pomarańczu. Żeby dopełnić metamorfozę, poszłam też do fryzjera, którego poleciły mi koleżanki z siłowni, na którą regularnie chodziłam. Fryzjer zrobił mi lekkiego, falującego boba i nieco rozjaśnił włosy.

Obawiałam się, jak zostanę przyjęta w biurze, w nowej odsłonie. Niepotrzebnie, wszyscy chwalili mój nowy wygląd. Kostium okazał się bardzo wygodny, lekka bawełna świetnie zdała egzamin w letnie, gorące dni. Nieprzerwanie, od kilkunastu lat, korzystam z usług tej samej krawcowej.